Letni poród

Spory odsetek kobiet planujących swoje ciąże, planuje tak, aby urodzić dziecko w okresie wiosennych albo wakacyjnym. Wiadomo, że w tym czasie jest ciepło, a pogoda raczej nie płata figla. W wakacje większość kobiet ma także możliwość wzięcia jeszcze urlopu niewykorzystanego, zatem będzie możliwe połączenie go z urlopem macierzyńskim. Jeśli kobieta czuje się źle, jeśli ma ciągłe boleści, bóle kręgosłupa, czy też ciąża jest zagrożona, to wtedy następuje przejście jej na zwolnienie lekarskie.

Nie można chodzić do pracy przy ryzyku, że dziecku może się coś stać. Poza tym, nierzadkim widokiem jest to, że kobieta musi leżeć przez cały okres ciąży, ponieważ zagrożenie zdrowia i życia jest zbyt duże.
W okresie lata, według wielu kobiet, dzisiaj już matek, rodzi się lepiej. Powiadają matki, że poród w zimie czy jesienią jest bardzo melancholijny i nie wywołuje tak wielkiej radości, jak sam termin porodu na lato, kiedy świeci radośnie słońce, kiedy nie pada deszcz ani nie ma silnych wiatrów. Z dzieckiem w kilka dni po urodzeniu przy temperaturze poniżej zera stopni czy przy wietrznej pogodzie się nie wyjdzie. Będzie istnieć za duże ryzyko, że dziecko szybko nam zachoruje. Natomiast, kiedy za oknem jest przykładowo dwadzieścia pięć stopni, to wtedy można sobie pozwolić już na pierwszy spacer po porodzie w okresie kilku dni po wyjściu ze szpitala.

Dziecko nie odczuje zmian temperatur. Aczkolwiek, należy przypomnieć, że wychodzenie z noworodkiem przy temperaturze powyżej dwudziestu pięciu stopni w godzinach od jedenastej do piętnastej jest zakazane. W tym okresie godzinowym promienie są szkodliwe i trzeba ich unikać. Dziecko smarujemy normalnym kremami z filtrem fizycznym, a nie chemicznym. Zawierają się one w zwykłych kremach dla dzieci z cynkiem.