Poeta od maszyn

Szanowne jury, jestem skromnym, początkującym poetą z Grójca. Mam nadzieję, że okażecie się na tyle tolerancyjni, że nie odrzucicie mojego utworu z powodu jego tematyki. Poezja jest wszak tak elastycznym medium wypowiedzi, że nawet moje fascynacje dadzą się wyrazić wierszem. Nim powiem zbyt wiele, pozwólcie, że wyrecytuję tedy skromny utwór pod tytułem „Do elementów maszyn”:

Każdy trzpień ustalający

dla mnie jest dominujący

w mej rzeczywistości ramach

i to jest prawdziwy dramat.

Już od rana nikt nie wzbrania

bym się wziął za mocowania

z mej osobowości zmorą,

która nęci mnie z przekorą.

Mama robi mi przytyki,

że me życie to łączniki,

lecz byłbym kompletnym zerem,

gdybym nie był inżynierem.

Widzę uśmiechy. Szkoda, w mym zamierzeniu nie miał to byc utwór humorystyczny, lecz raczej zwięzły opis mojej codzienności, niezrozumienia ze strony otoczenia, rozterek, co do wyboru właściwej drogi życiowej… Widzę jednak, że podobnie jak w domu szanowne jury nie umie docenić powagi mojego rozdarcia. Mamusia mi mówiła, że szkoda tego wolnego na wyjazd do Wrocławia, a ja się przekonałem już nie raz, że mamusi jednak trzeba słuchać. Zachciało mi się konkursów poetyckich!