Wiersze o górach

Poezja to część dorobku kulturowego człowieka, która w najdoskonalszy sposób potrafi opisać jego myśli i uczucia. Robi to w sposób zagadkowy i tajemniczy. Utwory takie zanim się je zrozumie, najpierw trzeba rozszyfrować.

O kilku lat rozczytuję się w poezji poświęconej górom. Cenię ją za to, że przedstawiam świat, niekiedy nierealny, ale który jest bardzo blisko rzeczywistego nam ludziom. W poezji górskiej fascynują mnie opisy. Są to przede wszystkim – kreślone piórem poety – obrazy gór, ludzi, zwierząt, pór roku i krajobrazu.

Twórcy w poetycki sposób – za pomocą licznych środków – stylistycznych ukazują piękno tej krainy. Podają bardzo trafne porównania, metafory. Z poezji poświęconej górom można niekiedy dużo się dowiedzieć o życiu ludzi, ich pracy, problemach czy radościach. Poeci przedstawiają w swych działach także folklor górskiego ludu. Tworząc czerpią z tradycji, obrzędów i wyobrażeń ludowych. Jednym z moich ulubionych twórców jest Jerzy Harasymowicz. Spod jego pióra wyszły takie poezje jak:Cuda (1956),Powrót do kraju łagodności (1957), Wieża melancholii (1958, il. Daniel Mróz), Przejęcie kopii (1958), Genealogia instrumentów (1959), Mit o świętym Jerzym (1959, il. Daniel Mróz), Ma się pod jesień (1962), Podsumowanie zieleni (1964), Budowanie lasu (1965), Pastorałki polskie (1966, 1980), Zielony majerz (1969) i wiele, wiele innych, które tutaj nie jestem w stanie wymianie, a w który bardzo namiętnie się rozczytywałem. Poezja górska to coś wspaniałego, polecam ją każdemu kto kocha wiersze.