Wizyta na krakowskiej siłowni

Właśnie niedawno odwiedził mnie mój stary znajomy z zagranicy. Bardzo długo się nie widzieliśmy, myślę że minęło jakieś sześć, może już siedem lat, czas tak szybko płynie że trudno to ocenić. Zawsze bardzo chciał zobaczyć Polskę, a zwłaszcza moje miasto, tylko jakoś nigdy do tej pory aż do teraz nie było na to czasu. Wycieczkę rozpoczęliśmy oczywiście od zwiedzania naszego pięknego miasta Krakowa. Książkowa wyprawa z przewodnikiem w ręku po wszystkich słynnych zakątkach i zabytkach. Standardowo Wawel, Rynek i okolice, Wieliczka, Oświęcim, a także obowiązkowo Kraków nocą, czyli clubbing po wszystkich możliwych knajpach, pubach i nocnych klubach, na które starczyło nam sił. Zwiedzanie było bardzo udane, ale koledze zamarzyło się także trochę aktywności ruchowej. Postanowiłam więc zabrać go ze sobą na siłownię. Wybór w tej dziedzinie jest bardzo szeroki, na każdej ulicy można spotkać siłownię lub jakiś elegancki klub fitness kraków. Wybraliśmy więc jeden w najbliższej okolicy i postanowiliśmy sprawdzić jak wygląda wewnątrz. Dla mojego znajomego, jako że posługuje się na co dzień Euro oczywiście siłownia w Krakowie była bardzo tania.