Znicze, czyli łatwy pieniądz przy cmentarzu

Znicz – symbol pamięci, w którym płonie żywy płomień i tak dalej i tak dalej. Z pewnością każdy zgodzi się ze mną, że znicz jest w naszej kulturze najważniejszym elementem kultu zmarłych. Fakt ten czyni go tym samym produktem, na który jest spore zapotrzebowanie. A skoro jest popyt, to znaczy, że na zniczach można dobrze zarobić. I tak też się dzieje. Gdzie? Przy cmentarzu, oczywiście.

Chociaż niewiele osób rozpatruje sprzedawców zniczy w kategoriach biznesmenów, warto tematowi temu przyjrzeć się nieco bliżej. Znicze i artykuły z nimi związane tj. chociażby wkłady do zniczy czy zapałki, to obecnie ogromna branża. Przecież przez przycmentarne stoiska miesiąc w miesiąc przewijają się miliony osób, a każda z nich „coś” przy okazji kupuje. Nie trzeba być geniuszem by stwierdzić, że ktoś na tym wszystkim robi duże pieniądze.

Tym kimś są przede wszystkim producenci zniczy, a także dalszy dystrybutorzy, rozprowadzający zarówno znicze, jak i wspomniane zapałki czy wkłady. Co ważne, mają oni zapewniony zbyt niemalże przez cały rok, niezależnie od wszystkiego – jak pokazuje historia, znicze cechuje bardzo stabilny popyt, co sprzyja rozwojowi tego biznesu.

Znicze to zatem biznes pewny i stabilny jak mało który. Być może więc, zamiast szukać innowacyjnych pomysłów na własną firmę, warto zainteresować się bardziej tradycyjnymi rozwiązaniami. Wszak na zniczach interes kwitnie przynajmniej od kilkudziesięciu lat. I wszystko wskazuje na to, że będzie istniał co najmniej przez kolejne drugie tyle.